Są takie historie, które nie zaczynają się od wielkich słów, oficjalnych przemówień ani akademickich uroczystości. Zaczynają się cicho. Od lekkiego stukotu łapek na korytarzu, od spojrzenia spod półprzymkniętych powiek, od mruczenia, które potrafi rozładować największe napięcie przed egzaminem.
Tak zaczyna się historia naszego głównego bohatera – kota.
Nie jest wykładowcą, choć wielu mogłoby powiedzieć, że uczy cierpliwości lepiej niż niejeden podręcznik. Nie jest studentem, choć regularnie pojawia się tam, gdzie dzieje się coś ważnego. Nie nosi munduru, indeksu ani identyfikatora. Ma za to miękkie futro, spokojne oczy i tę niezwykłą kocią pewność siebie, która sprawia, że każdy korytarz wydaje się należeć właśnie do niego.
Od lat koty towarzyszą ludziom w miejscach, w których potrzebne są czujność, spokój i intuicja. Były obecne w domach, bibliotekach, portach, klasztorach, a czasem nawet tam, gdzie człowiek szukał poczucia bezpieczeństwa. Może właśnie dlatego tak naturalnie wpisują się w historię naszej uczelni.
Wielu pracowników naszej uczelni ma koty. Dla jednych są codziennymi towarzyszami pracy zdalnej, dla innych domowymi strażnikami spokoju. Koty siadają na notatkach, przechodzą po klawiaturze, mruczą podczas przygotowywania zajęć i przypominają, że nawet w świecie obowiązków warto znaleźć moment na zatrzymanie się.
Można powiedzieć, że kot idealnie pasuje do Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa. Jest czujny, obserwuje więcej niż pokazuje, potrafi zachować spokój w nieoczekiwanych sytuacjach i zawsze wie, gdzie znaleźć bezpieczne miejsce. Nie potrzebuje rozgłosu, by być ważny. Wystarczy, że jest.

Ten pierwszy wpis jest zaproszeniem do poznania kociej strony naszej uczelni. Będziemy opowiadać o kotach, o ich charakterach, zwyczajach i zabawnych, ale i poruszających historiach. Będziemy szukać śladów kociej obecności w historii, symbolice i codzienności akademickiej. Ale przede wszystkim będziemy pokazywać, że czasem to właśnie małe, ciche istoty potrafią najpiękniej opowiedzieć o miejscu, które tworzą ludzie.

Bo każdy kot ma swoją historię.
A te koty mają historię nieodłącznie związaną z uczelnią.
Być może spotkaliście kota już gdzieś między jedną sprawą a drugą. Być może znacie podobnego kota ze swojego domu. A może dopiero zaczniecie zwracać uwagę na to, że w świecie bezpieczeństwa, edukacji i odpowiedzialności jest też miejsce na czułość, humor i mruczenie.
W końcu nie każdy bohater nosi pelerynę.
Niektórzy mają wąsy.



