Dlaczego koty kochają kartony?

Wielu posiadaczy kotów dobrze zna ten scenariusz, gdzie kupuje swojemu pupilowi gigantyczny drapak, niekiedy za pół swojej pensji, mięciutkie legowisko i wytworną  zabawkę, a on… i tak wybiera uszkodzony karton, który stoi w korytarzu tylko dlatego, że przy okazji wyjścia z domu miałeś go wynieść do śmieci. Do tego im ten karton jest mniejszy i bardziej zniszczony, tym jest bardziej dla kota atrakcyjny!
Ale dlaczego koty tak cenią sobie te tekturowe królestwa?
Okazuje się, że za tym, z pozoru, dziwnym zachowaniem stoi całkiem sporo nauki
i szczypta kociego szaleństwa.

Karton –  bezpieczna twierdza

Koty to niekwestionowane drapieżniki z najczęściej silnym instynktem łowieckim. Jednak same nie przepadają za byciem zaskakiwanym, zwłaszcza przez drapieżniki od nich większe, których w naturze jest całkiem sporo. Karton daje im poczucie bezpieczeństwa — ogranicza przestrzeń, osłania boki i pozwala obserwować świat
z ukrycia. Dla kota to nie jest zwykły karton. To bunkier i tajna baza.

W ciasnym miejscu kot może się rozluźnić i odpocząć bez obawy, że ktoś nagle podejdzie od tyłu. Nawet jeśli ten „ktoś” to tylko domownik idący po herbatę do kuchni. 

Im ciaśniej, tym lepiej

Ludzie zwykle lubią wygodne, duże łóżka, przestronne pomieszczenia. A koty? One wolą ciasne miejsce, gdzie mogą wyglądać jak ,,płyn wlany do foremki”. Zwierzęta te mają naturalną tendencję do wciskania się w małe przestrzenie. Dzięki temu łatwiej utrzymują ciepło i czują się bardziej chronione. Dlatego właśnie potrafią zmieścić się do pudełka trzy razy mniejszego od własnego brzucha i jeszcze wyglądać na zadowolone.

Kartony są ciepłe i przytulne

Idealna temperatura dla kota jest wyższa niż dla większości ludzi. Podczas gdy my otwieramy okno, kot już rozważa migrację na kaloryfer. Karton świetnie izoluje ciepło, więc działa trochę jak naturalny koci termos. W środku jest przyjemnie, zacisznie i cieplutko — czyli dokładnie tak, jak kot lubi najbardziej.

Czy warto zostawiać kotu kartony?

Zdecydowanie tak. To tani i prosty sposób na wzbogacenie środowiska kota. Możesz nawet zrobić mu mały „kartonowy fort” z otworami do podglądania świata. Tylko pamiętaj aby usunąć taśmy i zszywki i nie używać kartonów mokrych lub zabrudzonych. Salon może wyglądać jak sortownia paczek w firmie kurierskiej, ale za to kot będzie szczęśliwy. A szczęśliwy kot to mniej chaosu o 4 rano. Czasami.

Autor: Justyna Nowak